Mam nie boję

2026-08-14
Boja w trawie nad jeziorem

Leżę w wodzie ufnie obejmując pamelkę. I jestem przy słowie boja. Bo leżę na środku jeziora i nie bojam się. 

To Szaman Budna z Olsztyna poleciła mi nadmuchiwaną bojkę z patentem. Pomiędzy dwiema komorami powietrza znajduje się sucha kieszeń na rzeczy. Fajnie jest schować tam kluczyki i nie fantazjować o tym, że ktoś ci je podpieprzy z brzegu.

Jeszcze milej jest dzięki boi zostawić całą tę opowieść: że nie warto jechać nad wodę skoro zdrowie nie pozwala długo popływać. Że ledwo wejdę, a będzie trzeba wyjść, bo zmęczenie, bo stawy, bo ból. Że: idźmy dalej, wciąż nie wiem, co mi dolega i że to do doopy tak nie wiedzieć. 

Zostaje woda oczyszczająca chyłkiem z tego wszystkiego i ufne objęcie pomarańczowej boi, która mnie trzyma. Trzyma mnie razem z wodą i jej wypornością a ja nic nie muszę.

I bać się nie muszę, bo mam boję. Ani o technikalia pobytu w wodzie, ani o to całe chorowanie i o życie w ogóle.

Moje ostatnie wpisy

zdjęcie

Zajrzyj do mnie

Przyroda, slow life, DIY, no waste, upcykling, babskie rolnictwo, permakultura, kiszonki, ekologia, dobre życie. Zapraszam.

Dojazd do gospodarstwa

Skontaktuj się jeśli chcesz przyjechać i kupić moje produkty.

Telefon (+48) 660-132-404
Adres: Parcele Łomskie 16 E 06-500 Mława, na skraju Mazowsza i Mazur

© 2021-2025 Chaszcze Gospodarstwo Permakulturowe. Strona zbudowana w Najszybsza.pl